Nasze reprezentacje w Rugby 7, na przełomie listopada i grudnia zagrają turnieje, które będą stanowić ważny punkt przygotowań do przyszłorocznych rozgrywek. Kadra kobiet poleci po raz kolejny na słynny Dubai 7’s, gdzie zagra w mocno obsadzonej stawce „international invitational”. Męska siódemka, w grupie U23 będzie miała okazję sprawdzić się w Hiszpanii z rówieśnikami z najlepszych rugbowo krajów świata podczas Villajoyosa Rugby Sevens.
Nasze reprezentacje mają w przyszłym roku jasno wyznaczone cele. Polki po raz kolejny powalczą w cyklu World Rugby HSBC Sevens Challenger o awans do wielkiego finału w Los Angeles, który jest ostatnim etapem rywalizacji o miejsce w HSBC SVNS. W czerwcu i lipcu z kolei, zespół Janusza Urbanowicza czekają Mistrzostwa Europy. Męska kadra skupia się również na europejskim czempionacie. Drużyna Chrisa Daviesa walczy na poziomie Trophy o awans do Championship. I tylko ten awans otworzy naszej kadrze drogę do Igrzysk Europejskich, a następnie potencjalnie szansę na walkę o igrzyska olimpijskie Los Angeles 2028.
Polki na podbój Dubaju
Turniej w Dubaju to jeden z najważniejszych i największych turniejów Rugby 7 na cały globie. To wielkie święto sportu, podczas którego odbywają się również rozgrywki w netballu, czy krykiecie. W samym turnieju Rugby 7 bierze udział niemal 1000 zawodniczek i zawodników, a rywalizacja toczy się w grupach młodzieżowych, seniorskich i weteranów zarówno dla lokalnych klubów, zaproszonych drużyn ze wszystkich stron świata, czy reprezentacji. Jednocześnie na głównym stadionie The Sevens rywalizuje elita w ramach pierwszego turnieju cyklu HSBC SVNS.
Polki od kilku lat biorą udział w mocno obsadzony turnieju „international invitational”, w którym grają głównie reprezentacje spoza HSBC SVNS oraz drugie drużyny Francji, czy Wielkiej Brytanii. To doskonały test w bardzo dobrych warunkach w okresie, kiedy w rugby siedmioosobowe w Polsce już się nie gra, a wartościowych turniejów międzynarodowych w Europie jest zdecydowanie mniej.
Przed naszą żeńską reprezentacją ważny sezon, bo po raz kolejny staną przed szansą walki o miejsce w światowej elicie - cyklu HSBC SVNS. Co więcej, po dwóch edycjach mistrzostw Europy zakończonych tuż za podium, w tym roku nasze rugbistki z pewnością zrobią wszystko, by zdobyć medal. Turniej w Dubaju będzie doskonałym przetarciem, zwłaszcza że już w fazie grupowej czekają je pojedynki z kadrą A Australii, reprezentacją Belgii, doświadczonymi Brytyjkami z Lionesse Rugby 7s oraz Lydon Vaquita Hammerheads. Zmagania w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zaplanowano w dniach 29.11-01.12.2024.
Hiszpański test Polaków
Męska reprezentacja, w odmłodzonym składzie U23 spotka się natomiast 03 grudnia br., by polecieć razem do Costa Blanca i sprawdzić się w Villajoyosa Rugby 7s przeciwko takim zespołom jak reprezentacja RPA U23, drugi zespół Hiszpanii czy Viator Barbarians. Będzie to doskonała okazja do wznowienia programu Rugby 7 mężczyzn, po krótkiej przerwie spowodowanej ograniczeniami finansowymi oraz zobowiązaniami zawodników w odmianie piętnastoosobowej.
- Przerwa zimowa jest idealnym momentem dla szerokiej grupy wyselekcjonowanych zawodników kadry narodowej, aby poprawić swoje umiejętności i kondycję poprzez Rugby 7. Taki model stosowany jest w wielu krajach. Z mojej perspektywy ta przerwa zimowa jest błogosławieństwem, bo daje nam doskonałą okazję by razem trenować, grać, przebywać ze sobą i przyjrzeć się lepiej zarówno doświadczonym, jak i nowym graczom reprezentacji. Nie mamy w kraju wielu wyspecjalizowanych w Rugby 7 zawodników, więc musimy znaleźć równowagę w składzie, korzystając również z tych, którzy reprezentują kraj w odmianie XV. Jesteśmy w stałym kontakcie z Kamilem Bobrykiem, Tomaszem Stępniem i Karolem Czyżem i bardzo się cieszę, obserwując postawę kadrowiczów w ostatnich meczach międzynarodowych, a także wcześniej na boiskach Ekstraligi - powiedział Chris Davies.
Trener męskiej „siódemki” powoła do Hiszpanii 14 zawodników, których czekają dwa dni zmagań. Da to Daviesowi okazję do wyboru podstawowych graczy na najbliższy sezon. Następnie uzupełni skład jednym lub dwoma graczami z zagranicy i kilkoma starszymi z kraju. - Budowanie równowagi tego składu jest fantastycznym procesem, ponieważ jest to młoda grupa, ale jednocześnie wielu graczy ma już doświadczenie w rozgrywkach Rugby Europe. Jestem podekscytowany, wprowadzając kolejnych nowych graczy do środowiska i obserwując, jak reagują.
Podstawowym celem walijskiego szkoleniowca na najbliższe miesiące jest nadrobienie straconego czasu. Kadra ma pracować w modelu „camp to competition”, czyli zgrupowań połączonych ze startami w turniejach, co pozwoli jej najlepiej wykorzystać czas przepracowany w grupie.
- Światowej klasy gracz Rugby 7 potrzebuje średnio około 4-6 turniejów, aby w pełni zaadoptować się z odmiany piętnastoosobowej do „siódemek”. Kluczowe dla sukcesu tej grupy będzie więc zapewnienie im jak największej liczby startów. Pozwoli to wprowadzić nasze schematy gry i - co ważniejsze - zintegrować się jako grupa. Uważam, że po drugiej rundzie ostatnich mistrzostw Europy w Budapeszcie w końcu zaczęliśmy odnajdywać swój rytm, ale zanim się obejrzeliśmy, nasz sezon dobiegł końca. Dlatego ważne jest, abyśmy zapewnili grupie jak najwięcej możliwości rozwoju, również poprzez uważne monitorowanie ich obciążenia itp. Przyjrzałem się choćby liczbie minut na boisku graczy w Ekstralidze, a dzięki pracy Pawła Stempla wiemy, gdzie większość z nich znajduje się fizycznie. W połączeniu z wynikami i potencjałem zawodników dało nam to dobrą podstawę do wyboru grupy U23 - podkreślił Chris Davies.
W styczniu 2025 roku planowany jest obóz treningowy połączony z testami, a następnie turniej we Francji pod koniec miesiąca, który będzie fantastyczną okazją dla drużyny do rozpoczęcia roku i kluczowego sezonu, którego celem jest awans do Rugby Europe Championship.
Biuro Prasowe PZR