Australijczyk Brett Robinson został wybrany na nowego Prezesa World Rugby, zastępując byłego kapitana reprezentacji Anglii, Sir Billa Beaumonta, który ustąpi ze stanowiska po ośmiu latach pełnienia tej funkcji.
W czwartek podczas spotkania World Rugby w Dublinie Robinson wyprzedził Francuza Abdelatifa Benazziego o dwa głosy. Ale co jego wybór oznacza dla rugby i jakich zmian można oczekiwać w przyszłości?
Kim jest Brett Robinson?
Głosowanie 14 listopada br. przeszło do historii - dr Brett Robinson został pierwszą osobą z półkuli południowej na najwyższym stanowisku w World Rugby. Jest byłym australijskim rwaczem, który w latach 1996-1998 wystąpił w 16 meczach reprezentacji Wallabies. Jest także byłym kapitanem drużyny ACT Brumbies Super 12.
W tym, co byłoby rzadkością we współczesnym rugby, jego kariera w rugby została dotknięta jego aspiracjami w medycynie. Mógł zagrać więcej meczów testowych, gdyby nie zdobył najpierw dyplomu medycznego na University of Queensland. - Mój osobisty cel, gdy dorastałem, zawsze polegał na trosce o dobro ludzi - powiedział australijskim mediom w 2021 roku. - Mam w tym głęboki udział. Później uczęszczał na Uniwersytet Oksfordzki, gdzie uzyskał doktorat z filozofii ze specjalizacją w ortopedii klinicznej.
Po zakończeniu kariery rugby pełnił funkcję menedżera ds. wyników i zastępcy przewodniczącego Rugby Australia, a także piastował wiele wysokich stanowisk w biznesie. Jego kandydaturę na stanowisko przewodniczącego World Rugby poparła Anglia, a także Nowa Zelandia.
Jakie ma plany dotyczące rugby?
Po wyborze Robinson powiedział, że chce zrealizować pięć kluczowych obszarów: stabilność finansowa, rozwój, zaangażowanie fanów, bezpieczeństwo graczy i kultura organu zarządzającego. Krótko mówiąc, Robinson jest kandydatem obiecującym zmianę, ale nie rewolucję. Według niego organizacja musi udoskonalić to, co już robi, zamiast rozrywać scenariusz.
Najbliższym rywalem Robinsona w walce o to stanowisko był Benazzi, urodzony w Maroku były kapitan reprezentacji Francji, który grał w trzech Pucharach Świata, w tym w finale w 1999 roku. Jego kandydaturę poparła Republika Południowej Afryki, więc wybory nie miały podziału na półkulę północną i południową. Obaj mężczyźni mieli różne poglądy na temat zadania.
Jednym z głównych celów Robinsona jest rozwiązanie problemów finansowych tego sportu poprzez wprowadzenie gry na nowe rynki i jednoczesne zarządzanie kosztami. Brał udział w podejmowaniu decyzji o organizacji Pucharu Świata w Rugby w 2031 roku w Stanach Zjednoczonych, a także jest gorącym zwolennikiem proponowanego turnieju Mistrzostw Narodów - nowych dwustopniowych rozgrywek, które mają zostać włączone do światowego kalendarza od 2026 roku i które mają przyczynić się do rozwoju tej dyscypliny sportu i przynieść dochód.
Robinson jest zwolennikiem rozszerzania rugby na nowe rynki, w tym na Bliski Wschód. Kiedy pierwotna propozycja organizacji Mistrzostw Narodów nie odniosła sukcesu w 2019 roku, Robinson był sfrustrowany zmarnowaną szansą. - To był jeden z najbardziej rozczarowujących momentów dla mnie, że przegapiliśmy tę szansę [z Mistrzostwami Narodów]. Były siły, które w tamtym czasie sprawiły, że nie miało to się wydarzyć. Najlepsze jest to, że to się znowu wydarzyło. Nie chcę, żebyśmy znowu to przegapili - bo nie możemy sobie na to pozwolić - powiedział Robinson w sierpniu dla The Times. - Skupimy się również na dalszym rozwoju gry kobiet, której ekspansja będzie postrzegana jako duża szansa na rozwój rugby. Mamy nadzieję, że przyszłoroczny Puchar Świata w Anglii będzie największym i najbardziej udanym do tej pory.
Podkreślił również potrzebę rozwoju, gdyż rugby jest zagrożone pozostaniem w tyle w świecie sportu zawodowego. - Prognozy dotyczące nadwyżki w wysokości 530 milionów funtów z Pucharu Świata w Rugby w Australii w 2027 roku lub 700 milionów funtów w Stanach Zjednoczonych w 2031 roku spełnią się tylko wtedy, gdy będziemy nadal się rozwijać - powiedział Robinson.
Jego główny przeciwnik w wyścigu o to stanowisko, Benazzi, zgodził się, że rugby musi wejść na nowe rynki, ale był stanowczo przeciwny inicjatywie 20-minutowych czerwonych kartek. Robinson wspomniał także o swoim doświadczeniu medycznym jako kluczowym głosie w sprawie dobrostanu zawodników i jest przekonany, że gra zmierza we właściwym kierunku, jeśli chodzi o wstrząsy mózgu. Pochwalił inicjatywy, w tym nowe ochraniacze noszone przez graczy, które mierzą siłę kontaktu.
Co musi rozwiązać?
Dla żadnego fana rugby nie będzie zaskoczeniem, że finansowa przyszłość tego sportu stoi na rozdrożu. Robinson również nie owija w bawełnę w tym temacie. W niedawnym odcinku podcastu "Good, Bad and the Rugby" powiedział, że sytuacja finansowa najważniejszych związków zawodowych jest „jeśli nie chwiejna, to całkowicie rozbita”. Na poziomie krajowym trzy angielskie kluby: London Wasps, London Irish i Worcester, a także Jersey Reds, upadły w ostatnich latach. W Australii upadł również Melbourne Rebels.
- Jestem bardzo zaszczycony, że poproszono mnie o... zajęcie miejsca na krześle, ale jestem niecierpliwy - dodał Robinson w podcaście. - Ale musisz spróbować i pracować w środku, aby wprowadzić zmiany. Chodzi więc o to, aby wypracować sposób, w jaki agitujesz, ale jednoczysz i zmieniasz wszystkich razem. Presję finansową na rugby odczuwają wszystkie największe związki krajowe. Na boisku istnieje potrzeba ulepszenia produktu i uczynienia go bardziej atrakcyjnym dla młodszej publiczności. Częste zmiany zasad i majsterkowanie sprawiły, że wielu krytykuje niektóre aspekty gry, co może być mylące, zwłaszcza dla nowych fanów.
Rugby Australia na przykład zmaga się ze wzrostem popularności NRL i AFL, a rugby pozostaje w tyle. Zawarcie wielomilionowego kontraktu z Josephem Sua'ali'i z Rugby League było jednym ze sposobów na wzbudzenie zainteresowania kodeksem Rugby XV, ale w sporcie są szersze kwestie, takie jak zawody Super Rugby i promowanie ich gwiazdorskich graczy, które wymagają uwagi.
W Anglii rugby zawsze będzie walczyć o pozycję sportu nr 2 i alternatywy dla piłki nożnej. Premiership walczy o przyciągnięcie nowej publiczności, a zainteresowanie Pucharem Sześciu Narodów prawdopodobnie zawsze będzie wysokie.
World Rugby próbuje przyspieszyć grę. Jesienne rozgrywki międzynarodowe przyniosły wprowadzenie limitów czasowych dla młynów i autów, a także próbę 20-minutowych czerwonych kartek. Ale trzeba zrobić więcej, aby zwiększyć atrakcyjność rugby na całym świecie.
Zdjęcie z posiedzenia Rady w Dublinie: Africa Rugby