W sobotę, 09 listopada br. odbył się ostatni turniej w rundzie jesiennej Mistrzostw Polski Kobiet w Rugby 7. Turniej organizowały Venol Atomówki Łódź na nowym obiekcie MOSiR Łódź przy ul. Karpackiej 61. Stał na bardzo wysokim poziomie organizacyjnym.
W turnieju udział więzło 12 drużyn z całej Polski podzielonych na Ekstraligę i I Ligę. W rywalizacji w I Lidze najlepsze okazały się Black Roses Posnania które pokonały w finale Venol Atomówki Łódź 45:0, a na III miejscu uplasowały się zawodniczki Rugby Biesal, które wygrały po bardzo wyrównanym i emocjonującym meczy z RC Arka Gdynia 26:22. Rywalizację w Ekstralidze wygrały Biało-Zielone Gdańsk pokonując Legię Warszawa 26:0. Mecz o III miejsce wygrała drużyna KS Budowlani WizjaMed Łódź, która wygrała z Mazovią Mińsk Mazowiecki 34:0.
Turniej został zorganizowany dzięki wsparciu Urzędu Miasta Łodzi oraz licznych partnerów w tym MOSIR Łódź, Gra-Lech Namioty, Gastrovera oraz House of Coffee. Generalny sponsor drużyny Venol Motor Oil Poland ufundował darmowego grill dla drużyn i kibiców. Organizatorzy chcieliby również podziękować za wsparcie wszystkim zaangażowanym w organizację turnieju. Duże podziękowania należą się rodzicom zawodniczek: Tomaszowi Witońskiemu, Bartkowi Feliksiakowi oraz Arturowi Czubakowi, którzy pomogli w szukaniu partnerów i przy samej organizacji. Podczas ceremonii medalowej byli obecni senator Artur Dunin, dyrektorka MOSiR Łódź Iwona Safianowska oraz prezes Polskiego Związku Rugby Jarosław Prasał.
Dla Atomówek turniej był również okazją do świętowania 15-lecia drużyny. Trener Zbigniew Grądys tak podsumował ten czas: 15 lat temu na trening przyszło kilka dziewczyn z informacją ze chcą trenować i grać w rugby. Od tego czasu wiele się w naszej drużynie i klubie zmieniło. Przez te 15 lat Atomówki miały kilku trenerów: Damian Klimka, Amadeusza Kottasa i Ernesta Hejna. Ich ciężka praca i zaangażowanie sprawiło, że drużyna nie zniknęła z mapy polskiego rugby. Warto nadmienić, że mamy też drużynę młodzieżową a to dzięki współpracy z trenerem Szymonem Walczakiem, który ciągle zachęca młode dziewczyny do trenowania w rugby. Mógłbym wymieniać i wymieniać wszystkich którzy nam pomagają, bo naprawdę jest sporo osób które przyczyniają się do rozwoju Atomówek. Dziękuję wszystkim którzy byli, są i będą Atomówkami.
Michał Czerwiowski





