Z okazji 40-lecie zdobycia przez juniorów WFS Siedlce pierwszego złotego medalu Mistrzostw Polski w siedleckim pubie „Sztos” spotkali się uczestnicy tego, przełomowego dla historii rugby w tym mieście, wydarzenia.
Z drużyny, która w 1984 roku wywalczyła w Poznaniu tytuł Mistrza Polski przybyli: trener zespołu Henryk Niedziółka, kierownik Janusz Jaroszewicz, kapitan zespołu Zbigniew Wyrębiak oraz zawodnicy Dariusz Jaroszewicz, Leszek Koprowski, Piotr Oleszczuk i Jacek Wierzbicki. Minutą ciszy uczczono czterech zawodników tego zespołu, którzy grają teraz w najwyższej lidze. Każdy z uczestników otrzymał zdjęcie drużyny sprzed 40 lat pokolorowane przez Pawła Paplińskiego z Fotoelab.pl. W spotkaniu wzięli udział także trenerzy i działacze Pogoni i Miejskiego Klubu Rugby. - To było przełomowe wydarzenie w historii siedleckiego rugby - powiedział trener Niedziółka. Z nieznanej drużyny staliśmy się sensacją, a ten medal rozpoczął serię naszych sukcesów w następnych latach. Po wysłuchaniu wspomnień wszystkich uczestników rocznicowego spotkania wzniesiono toast za spotkanie w szerszym gronie w 50 rocznicę tego wydarzenia.
A jak to było 40 lat temu?
Turniej finałowy odbył się w dniach 12-14 października w Poznaniu, a WFS okazał się "czarnym koniem" tych rozgrywek. Na siedlecki zespół nikt nie stawiał, owszem mógł zdobyć medal, ale kandydatem na mistrza było sopockie Ogniwo z 13 reprezentantami Polski w swoim składzie. Los chciał, że to właśnie Ogniwo miało być przeciwnikiem WFS w pierwszym dniu finałów. Siedlczanie rozpoczęli bardzo skoncentrowani i już po kilku minutach zdobyli przyłożenie. Co robicie, gracie z dziećmi, zacznijcie grać! - powtarzał Edward Hodura, trener sopockiej drużyny. Ogniwo ruszyło odrabiać straty i na kilkanaście minut przed końcem meczu prowadziło 12:7. Te ostatnie minuty należały do zespołu z Siedlec, celny kop z rzutu karnego i drop gol dwie minuty przed ostatnim gwizdkiem zapewniły mu zwycięstwo 13:12. Bohaterem meczu był kapitan drużyny Zbigniew Wyrębiak zdobywca wszystkich punktów. Po spotkaniu trener Niedziółka nie musiał korzystać z nóg w drodze do szatni, zanieśli go zawodnicy. WFS wygrał w następnych dniach 9:4 z Bobrkiem Bytom i 8:6 z Budowlanymi Olsztyn, oba mecze były bardzo nerwowe. Olsztyn na przyłożenia odpowiadał celnymi kopami z rzutów karnych, a w ostatnich dwudziestu minutach meczu utrzymywał się rezultat 8:6. WFS zdobył pierwszy złoty medal, był to jednocześnie pierwszy w historii siedleckiego sportu tytuł mistrza kraju w grach zespołowych.
Tytuł zdobyli zasłużenie młodzi rugbiści WFS Siedlce, którzy zdetronizowali dotychczasowego dwukrotnego triumfatora tych rozgrywek - Ogniwo Sopot - napisał po finałach Przegląd Sportowy. Finały juniorów odbywały się w ramach XI Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Na juniorach, którzy wywalczyli w Poznaniu złoty medal został oparty zespół, który dwa lata później awansował do I ligi.
W złotej drużynie grali:
Krzysztof Belowski, Wojciech Chojnacki, Zbisław Czeczko, Dariusz Dziedzic, Tomasz Gadomski, Ireneusz Gręziak, Dariusz Jaroszewicz, Leszek Jastrzębski, Marek Kisieliński, Marek Koprowski, Leszek Koprowski, Janusz Kur, Piotr Oleszczuk, Dariusz Sachanowicz, Bogdan Szoplik, Dariusz Talacha, Mirosław Wyrębiak, Zbigniew Wyrębiak, Stanisław Wasiak, Jacek Wierzbicki i Artur Żurawski. Trenerem był Henryk Niedziółka, a kierownikiem Janusz Jaroszewicz.


