Reprezentacje Polski kobiet i mężczyzn w dniach 23-24 maja br. zagrały w 39 turnieju Costa Blanca Sevens zajmując odpowiednio I i VI miejsce.
Za nami niezwykle intensywny i wartościowy weekend w Hiszpanii, który był jednym z elementów przygotowań do nadchodzących Mistrzostw Europy Rugby 7. Turniej Costa Blanca Sevens pozwolił obu naszym seniorskich reprezentacjom zmierzyć się z wymagającymi rywalami i zebrać kolejne cenne doświadczenie na arenie międzynarodowej.
W składzie pań mieliśmy kilka eksperymentów (debiutujące w kadrze Karolinę Kosowską, Dorotę Krawczyk i Florę Micoud-Terreau oraz wracającą po latach Oksanę Panasenko, brakło natomiast m.in. Julii Druzgały czy Katarzyny Paszczyk). Mimo to Polki bezproblemowo radziły sobie z rywalkami i zwyciężyły w turnieju. Pierwszego dnia w meczach grupowych pokonały 58:0 Austrię, 50:14 Szwajcarki grające pod szyldem „Switzers”, a na koniec Mołdawię 54:0. Fazę pucharową zaczęły od kolejnego wysokiego zwycięstwa, 41:0 nad Norwegią. Nieco poważniejszą przeszkodę napotkały w półfinale – była nią reprezentacja Kazachstanu. Polki jednak już do przerwy miały na koncie trzy przyłożenia, a chociaż Kazaszki po przerwie dwukrotnie zmniejszały straty, nasze zawodniczki zawsze odskakiwały i wygrały 29:14 (hat-trick Ilony Zaiszluk). W finale mierzyły się z ekipą Costa Blanca Barbarians i bez problemu wygrały 35:7, jedyne punkty tracąc dopiero na sam koniec spotkania – a hat-tricka znowu zaliczyła Zaiszluk.
Eliminacja Grupa A
Polska 31:0 Austria
Polska 33:0 Szwajcaria
Polska 36:0 Mołdawia
Faza Pucharowa
1/4: Polska 27:0 Norwegia
1/2: Polska 24:19 Kazachstan
Finał o I miejsce: Polska 35:7 Costa Blanca Barbarians (Hiszpania)
Najlepszą zawodniczką całego turnieju została wybrana kapitan reprezentacji Polski Natalia Pamięta.
Wśród panów także mieliśmy sporą grupkę debiutantów, głównie grających na co dzień za granicą. Tu jednak już na start było potknięcie – grający z husarskimi skrzydłami panowie przegrali 14:19 z reprezentacją Maroka. Potem przyszła wygrana 28:14 po zaciętym meczu nad wenezuelską drużyną Alcatraz (to ciekawa historia – drużyna rugby to jeden z elementów istniejącego od ponad dwóch dekad projektu wyciągania młodych ludzi z przestępczości), a na koniec fazy grupowej znów porażka, tym razem 28:35 z Chinami (wbrew wynikowi, dość pewne zwycięstwo Azjatów). W ćwierćfinale Polacy zagrali z Litwą i ponieśli trzecią przegraną, 14:19 (tuż przed końcem było 14:14, ale Polacy oddali piłkę i pozwolili rywalom wyprowadzić zabójczą kontrę z ich połowy boiska). W półfinale zmagań o miejsce piąte nasi gracze zrewanżowali się Chińczykom za porażkę z fazy grupowej i pokonali ich 17:12 – w pierwszej połowie, wygranej 12:0, praktycznie nie schodzili z połowy rywali, natomiast w drugiej Azjaci doprowadzili do remisu i dopiero przyłożenie Daniela Trybusa tuż przed końcem dało wygraną Polakom. Udanego rewanżu nie było natomiast w meczu o piąte miejsce z Marokiem – Polacy zaczęli co prawda od prowadzenia 12:0 po trzech minutach i przyłożeniach Toma Poźniaka oraz najskuteczniejszego w naszej drużynie Kacpra Bogusza, ale jeszcze w pierwszej połowie rywale wyszli na prowadzenie. Drugą połowę Polacy znowu dobrze zaczęli, przyłożył Ksawery Struss, ale rywale znowu odpowiedzieli, doprowadzili do remisu, a w ostatniej akcji zdobyli zwycięskie przyłożenie – wygrali 24:19 i Polakom pozostało szóste miejsce w turnieju. W turnieju wygrała Portugalia, która w finale pokonała Ukrainę.
Eliminacja Grupa E
Polska 12:19 Maroko
Polska 21:14 Alcatraz 7s (Wenezuela)
Polska 7:12 Chiny
Faza Pucharowa
1/4: Polska 12:17 Litwa
1/2: Polska 17:12 Chiny
Finał o V miejsce: Polska 19:24 Maroko
Dla obu drużyn był to ważny etap budowania formy przed sezonem mistrzowskim oraz okazja do dalszego rozwoju i sprawdzenia się na tle międzynarodowych przeciwników. Gratulujemy obu reprezentacjom występu oraz dziękujemy za emocje dostarczone podczas całego weekendu w Hiszpanii.
Tekst: Grzegorz Bednarczyk - W Szponach Rugby
Tekst i zdjęcia: Bartosz Piątkowski