W dniach 11-13 maja Francuska Federacja Rugby gościła w Pantin (nowe Narodowe Centrum Rugby w dzielnicy Saint-Denis) urzędników 28 federacji ze Starego Kontynentu na bezprecedensowym seminarium na temat DNA Europejskiego Rugby.
Rugby Europe zgromadziło krajowych Dyrektorów Technicznych i Sekretarzy Generalnych (Polski Związek Rugby reprezentował Piotr Popławski) wokół wspólnego tematu. W tym roku gospodarzem wydarzenia był Paryż, a pytanie, które się nasuwało, było fundamentalne, warte odpowiedzi: Jakie jest DNA Europejskiego Rugby?
Ta konferencja to była wspaniała okazja dla krajowych federacji do spotkania się na trzydniowych warsztatach, podczas których dzielono się pomysłami i doświadczeniami z własnych związków. Spotkanie osób odpowiedzialnych za rozwój gry w jednym miejscu stworzyło cenne okazje do dzielenia się doświadczeniami, wyzwaniami i pomysłami na temat ścieżek rozwoju zawodników, rugby kobiet, rozwoju trenerów, zawodów, dobrostanu zawodników i rozwoju lokalnego.
Francuska Federacja Rugby postanowiła w pełni przyjąć rolę gospodarza i lidera, otwierając drzwi Narodowego Centrum Rugby w Pantin. Program obejmował warsztaty tematyczne, dyskusje panelowe oraz sesję obserwacyjno-dyskusyjną podczas treningu żeńskiej drużyny Bobigny, będącej żywym symbolem rozwoju rugby na szczeblu lokalnym.
- Rugby może jedynie liczyć na dalszy rozwój poprzez ekspansję na nowe terytoria - wyjaśnia Nicolas Hourquet, dyrektor ds. relacji międzynarodowych i instytucjonalnych FFR. - Rumunia, Gruzja, Hiszpania, Niemcy, Polska, Czechy, Szwecja, Holandia, Chorwacja, Belgia, Finlandia… itd., obecne sytuacje świadczą o różnorodności rugby kontynentalnego. Ponadto obecność federacji z Pucharu Sześciu Narodów wzbogaca dyskusje poprzez dzielenie się wiedzą na wiele tematów, przydatnych dla wszystkich uczestników. Należy pamiętać, że jednym z głównych celów Rugby Europe jest wspieranie nowo powstających federacji w ich strukturach i rozwoju sportowym.
Prelekcje na konferencji wygłosili m.in.: Olivier Lièvremont, Julien Piscione, Johnny Lacey, Carlo Damasco, Jason Lewis, Colina Morana, Clémence Gueucier, Gemmy Fay, Grega Woodsa oraz Phil Kearnsa. Otwarci, mający wiedzę specjalistyczną, chętnie dzielili się najlepszymi praktykami podczas konferencji, byli też inni wewnętrzni eksperci, którzy zajmują się różnymi tematami od męskiego i żeńskiego Rugby XV po Rugby 7, w tym wysoką wydajnością i jej wsparciem.
Za tym wydarzeniem kryje się silne przekonanie: przyszłe motory wzrostu światowego rugby znajdują się w krajach takich jak Hiszpania, Gruzja i Portugalia. To miejsca, gdzie rynek nie jest jeszcze nasycony, gdzie potencjał nowych zawodników, nowych kibiców i nowych źródeł dochodu pozostaje niewykorzystany. Francja, która postrzega siebie jako siłę napędową tej dynamiki, zamierza odegrać swoją rolę i zademonstrować to zaangażowanie, jak podkreśla Nicolas Hourquet. - Za dziesięć lat kraje takie jak Hiszpania, Gruzja i Portugalia mogą znaleźć się w zupełnie innym punkcie. Musimy im jednak zapewnić zasoby, pomóc im i wesprzeć je.
Oczekuje się, że do 2030 roku system awansów i spadków między europejskimi rozgrywkami przetasuje karty. Większość federacji krajowych żarliwie to popiera, przekonana, że stawka wykracza poza względy czysto sportowe - chodzi o budowanie Rugby Jutra.
Z materiałów Francuskiej Federacji Rugby