27/01/2026

Top 14
We Francji rozegrano piętnastą kolejkę Top 14 – emocji nie brakło, w większości spotkań przegrani zgarniali defensywne bonusy.
- Union Bordeaux-Bègles – Stade Français 28:33. Pojedynek trzeciej i czwartej drużyny ligi zaczął się lepiej dla paryżan – po siedmiu minutach i dwóch przyłożeniach (w tym chyba najlepszego na boisku Peniasiego Dakuwaqi po kopie Léo Barré, który i przy drugiej z piątek zaliczył asystę) prowadzili 14:0. Potem wynik zmienił się dopiero gdy żółtą kartkę zobaczył Louis Carbonel – gospodarze wykorzystali liczebną przewagę i doprowadzili do remisu. Ten trwał jednak tylko moment, bo gdy tylko Carbonel wrócił, zaliczył asystę, paryżanie zapunktowali po raz trzeci i wrócili na czoło. Zaraz po przerwie mieliśmy znowu remis dzięki indywidualnej akcji Mathieu Jaliberta, ale w ciągu paru minut sytuacja zmieniła się jeszcze dwukrotnie – gości wyprowadził trzeci raz na prowadzenie Jeremy Ward, a gospodarzy – pierwszy raz w tym meczu Salesi Rayasi. Przez ostatnie pół godziny intensywność gry spadła, a jedyne punkty, zwycięskie, zaliczyło Stade Français.
- USA Perpignan – US Montauban 31:8. Starcie dwóch ostatnich drużyn w ligowej tabeli miało ogromne znaczenie – trudno im liczyć na zwycięstwa nad innymi przeciwnikami, od których dzieli ich już bardzo duża strata punktowa, więc bezpośrednie starcie było kluczowe dla losów walki o utrzymanie (ostatnia drużyna ligi spada, przedostatnia ma jeszcze szansę utrzymania grając w barażu z wicemistrzem Pro D2). Z tej walki zwycięsko wyszli grający przed własną publicznością Katalończycy – nie tylko wygrali z beniaminkiem, ale zaliczyli przy tej okazji bonus ofensywny, dzięki czemu w tabeli zwiększyli przewagę nad swoimi rywalami do 7 punktów. Błysnął Fidżyjczyk Peceli Yato, który zaliczył dwa przyłożenia w pierwszej połowie.
- Stade Toulousain – Section Paloise 59:22. Mecz na szczycie ligowej tabeli okazał się nieoczekiwanie jednostronny – Tuluza umocniła się na prowadzeniu w Top 14 po zdecydowanej wygranej nad wiceliderem z Pau, rewanżując się przy tym z nawiązką za porażkę z rundy jesiennej. Początek meczu jeszcze zapowiadał walkę – pierwsze przyłożenie zdobyli goście, a choć gospodarze odpowiedzieli błyskawiczną serią trzech piątek, Pau zaliczyło kolejne 10 punktów zmniejszając stratę (było 19:15). Końcówka pierwszej połowy była jednak pokazem siły Tuluzy – po kolejnych trzech przyłożeniach gracze schodzili do przerwy przy wyniku 40:15. Na początku drugiej połowy nadzieja mogła na chwilę zaświtać w sercach gości – Antoine Dupont zobaczył żółtą kartkę, goście zaliczyli przyłożenie i nie przestawali atakować. Jednak mimo okazji zmuszani byli do błędów pod linią bramkową i kolejnych punktów nie zdobywali. Za to gdy Tuluza z powrotem była w komplecie, w ostatnim kwadransie zdobyła kolejny tercet przyłożeń.
- Poza tym:
• Aviron Bayonnais – Castres Olympique 13:10 (pierwsza porażka Basków na swoim stadionie w tym sezonie ligowym; mecz rozstrzygnęły jedyne punkty w drugiej połowie po karnym rezerwowego Jérémy’ego Fernandeza; i jednej i drugiej drużynie trudno było w tym meczu wyjść z własnej połowy);
• Racing 92 – Lyon OU 35:34 (pasjonujący pojedynek dwóch drużyn z dolnej części tabeli; w drugiej połowie goście dwukrotnie wychodzili na 11-punktowe prowadzenie, ale karny Antoine’a Giberta w 80. minucie dał wygraną gospodarzom);
• RC Toulonnais – Montpellier Hérault 30:27 (mecz z uwagi na ryzyko ulew i burz przesunięto z soboty na niedzielę; w ciągu pierwszej półgodziny przyłożenia zdobywali tylko goście, a przeważający na boisku gospodarze trzymali kontakt tylko dzięki karnym; jednak na koniec pierwszej połowy sygnał do ataku dał Gaël Dréan, na początku drugiej połowy Tulon wyszedł na prowadzenie i nie oddał go już do końca, choć Montpellier do końca walczyło)
• ASM Clermont – Stade Rochelais 32:27 (zaczęło się od 3:10 po 10 minutach, ale potem mecz zaczęli kontrolować gospodarze, którzy po 55 minutach prowadzili 32:10; dopiero wtedy La Rochelle się przebudziło i zaczęło odrabiać straty; dwa przyłożenia pozwoliły im zmniejszyć dystans do 8 oczek, potem dłuższy okres naporu skończył się niczym, ale tuż przed końcem znowu zaatakowali – karnym zmniejszyli stratę do 5 punktów, a w ostatniej akcji otwierali sobie miejsce na skrzydle, aby jednym złym podaniem zmarnować starania; na pocieszenie pozostał im bonus defensywny).
- Tuluza umocniła się na prowadzeniu, zwiększając przewagę nad Pau do 6 punktów. Wicelider ma z kolei 4 punkty przewagi nad kolejnymi drużynami, z Paryża i Tulonu. W czołowej szóstce są jeszcze Clermont i Bordeaux. Na dole tabeli Montauban właśnie mocno przybliżył się do powrotu do Pro D2 – 7 punktów straty do Perpignan wydaje się trudne do odrobienia.
- Hitem osiemnastej kolejki Pro D2 było wieńczące ją spotkanie w piątkowy wieczór, w którym spotkały się drużyny Grenoble i Vannes. Gospodarze co prawda w tym sezonie nie grają na miarę oczekiwań, ale wciąż trzeba traktować ich jako drugoligową potęgę, goście z Bretonii natomiast to spadkowicze z Top 14 i zdecydowani liderzy ligi. Emocji nie brakło: obie drużyny wyprowadzały ciosy, gospodarze więcej punktowali z karnych, z kolei goście z przyłożeń, do przerwy było 13:17, a na 10 minut przed końcem – 19:17. Wtedy zaczął się prawdziwy rollercoaster – przyłożenie dla Vannes, na cztery minuty przed końcem odzyskanie prowadzenia przez Grenoble, żółta kartka dla jednego z gości, ale na sam koniec mimo osłabienia decydująca piątka dla Bretończyków, którzy ostatecznie wygrali na niezwykle trudnym terenie 29:26.
Solidarnie wygrywały także pozostałe ekipy z czołowej szóstki: Provence 26:10 z Aurillac (na dodatek z ofensywnym bonusem), Colomiers 18:8 na wyjeździe z Agen (choć do przerwy prowadzili gospodarze), Valence Romans 24:17 z beniaminkiem z Carcassonne, Oyonnax 23:11 z Soyaux Angoulême, a Brive aż 43:6 z Béziers (w przyłożeniach 6:0, na listę punktujących wpisał się m.in. John Cooney). Poza tym Nevers zremisowało 29:29 z Mont-de-Marsan (w ostatnich minutach obie drużyny wymieniały się karnymi), a Dax odskoczyło od strefy spadkowej po wygranej 24:15 z Biarritz.

United Rugby Championship
Dziesiątą kolejkę rozegrano w URC. Mocno przyćmioną pozaboiskowymi wieściami dotyczącymi Ospreys, o których w wieściach ze świata.
- Connacht – Leinster 23:34. Irlandzkie derby z potęgą ze stolicy uświetniły otwarcie na Dexcom Stadium nowej trybuny ( dzięki niej mieliśmy rekord publiczności w Galway – 12,5 tysiąca). Niestety, nie uświetniło ich zwycięstwo gospodarzy, choć Connacht popsuł gościom nadspodziewanie dużo krwi i długo wydawało się, że zwycięstwo jest w jego zasięgu. W pierwszej połowie ilekroć jedna drużyna wyszła na prowadzenie, druga zaraz wyrównywała: z 0:7 zrobiło się 7:7, z 10:7 po kilku minutach było 10:10, a z 10:13 – po zaledwie momencie 13:13. W drugiej połowie ten schemat został przełamany. Connacht wyszedł na czoło po ładnej akcji, Leinster wyrównał dzięki przyłożeniu RG Snymana, ale potem poszedł za ciosem i nie oddał prowadzenia już do końca. Connacht walczył przynajmniej o punkt bonusowy, ale w końcówce przegrywał walkę na kopy i tracił piłkę przy próbach wyjścia do ataku. Andy’ego Farrella natomiast na pewno zaniepokoiła kontuzja Jacka Boyle’a – zaczyna się robić kryzys wśród irlandzkich filarów.
- Poza tym:
• Ospreys – Lions 24:24 (wiele wskazuje na to, że Ospreys padną ofiarą redukcji w WRU, ale ani kibice, ani zawodnicy się nie poddają: ci pierwsi zorganizowali akcję protestu na trybunach, ci drudzy natomiast zacięcie walczyli z rywalami z Południowej Afryki i wywalczyli remis z bonusem ofensywnym; w ostatnim kwadransie mieli 10 minut gry w przewadze, tuż przed końcem Dan Edwards miał okazję z karnego, ale nie wykorzystali szansy na wygraną – inna sprawa, że rywale w ostatniej akcji byli o włos od przyłożenia; kapitan reprezentacji Walii Dewi Lake był za to o włos od czerwonej kartki);
• Edinburgh – Bulls 17:19 (starcie dwóch drużyn sąsiadujących ze sobą w dolnej części tabeli; do przerwy Szkoci po trzech przyłożeniach prowadzili 17:5 – przy czym dwa z ich trzech przyłożeń zdobyli byli gracze Bulls – ale drugą połowę przegrali 0:14; sporą zasługą w wygranej Bulls miał młynarz Johann Grobbelaar, który spędził na boisku pełne 80 minut; pod koniec obie drużyny walczyły o czwarte przyłożenie, które dałoby im punkt bonusowy, a Szkotom także wygraną, ale bezskutecznie);
• Munster – Dragons 22:20 (zwycięstwo gospodarzy spodziewane, nawet mimo braku reprezentantów kraju w składzie i mimo sześciu porażek w ostatnich ośmiu meczach, ale przyszło im ono nadzwyczaj trudno; ratowali ich rezerwowy Gavin Coombes i zastępujący Jacka Crowley’a Tony Butler – na 25 minut przed końcem było 7:20, ale natychmiast po pojawieniu się na boisku Coombes przyłożył, chwilę potem to powtórzył, a Butler dorzucił do tego jedno podwyższenie i na kilka minut przed końcem kluczowego karnego; w końcówce w ostatnich chwilach byli pod linią bramkową rywali, ale czwartego, bonusowego przyłożenia nie udało im się już zdobyć; ładny debiut zaliczył Sean Edogbo, którego starszy brat Edwin dostał powołanie do kadry Irlandii na Puchar Sześciu Narodów);
• Scarlets – Ulster 27:22 (nieoczekiwana wygrana ostatnich w lidze Walijczyków nad będącym w dobrej formie Ulsterem; już pierwsza połowa nadspodziewanie wyrównana, rozpoczęta od prowadzenia gospodarzy 10:0; w drugiej połowie długo bez punktów, choć Ulster miał swoje szanse – dwa razy przyłożenia odebrało im TMO, raz utrzymana w górze piłka; w końcówce znowu wymiana ciosów, z której zwycięsko wyszli Scarlets dzięki przyłożeniu w doliczonym czasie gry);
• Stormers – Sharks 19:30 (drugie derby tego weekendu, tym razem w RPA – i pierwsza porażka Stormers w tym sezonie, nieoczekiwana, bo na swoim boisku i w starciu z rywalem, który mimo wielu gwiazd radzi sobie na ogół kiepsko; pierwsza połowa z wymianą ciosów; w drugiej długo punktowali tylko goście, a gospodarze zaliczyli karne przyłożenie dopiero tuż przed końcem, za późno aby coś zmienić; w następnej kolejce, za tydzień, rewanż w Durbanie);
• Cardiff – Benetton Treviso 17:8 (niezbyt piękne spotkanie, w którym zadecydowała skuteczność z podstawki; do przerwy Walijczycy prowadzili po dwóch karnych 6:0, po przerwie dorzucili swoje jedyne przyłożenie i kolejne dwa karne; swoją drogą tutaj też kibice protestowali przeciwko decyzji WRU dotyczącej potencjalnej sprzedaży klubu właścicielowi Ospreys);
• Zebre Parma – Glasgow Warriors 21:26 (wygrana Szkotów pozwoliła zostać im pierwszy raz w tym sezonie liderem ligowej tabeli; po 25 minutach prowadzili 14:0; od tego momentu Włosi dwukrotnie zmniejszali stratę do 7 oczek, ale Szkoci zaraz z powrotem odskakiwali; na 10 minut przed końcem po przechwycie Lorenzo Paniego zrobiło się tylko 5 punktów różnicy, ale potem wynik się już nie zmienił i gospodarze musieli zadowolić się bonusem defensywnym – który i tak nie zapobiegł osunięciu się na ostatnie miejsce w tabeli; nie pomogły im z pewnością trzy żółte kartki).
- Stormers po kilku miesiącach stracili wreszcie pierwsze miejsce w tabeli na rzecz Glasgow Warriors – jednak ekipa z RPA ma jedno spotkanie zaległe do rozegrania. Kolejne miejsca zajmują Leinster, Cardiff, Munster i Ulster. Przewaga czołowej szóstki nad resztą stawki jest już spora – w tym momencie szósty Ulster dzieli od siódmych Lions aż 8 punktów.

Prem
Prem wróciło po europejskich pucharach na dziesiątą kolejkę, ale to tylko jednoweekendowy wyskok – na kolejne spotkania w tej lidze kibice będą musieli poczekać niemal dwa miesiące.
- Gloucester – Bath 26:30. Trudno było spodziewać się emocji po pierwszym spotkaniu ligowej kolejki, piątkowym, w którym mający fatalny sezon i zajmujący przedostatnie miejsce w lidze Gloucester podejmował wicelidera i obrońcę mistrzowskiego tytułu. Tymczasem okazało się, że outsider, choć przegrał, to nieznacznie, a po drodze mocno postraszył faworyzowanego rywala, pozostając na prowadzeniu przez większość meczu i w sumie zaliczył chyba swój najlepszy występ sezonu. Do przerwy mieliśmy wymianę ciosów – co prawda wynik otworzyli goście po akcji zainicjowanej przez byłego gracza gospodarzy, Santiago Carrerasa, ale Gloucester szybko odpowiedział i wyszedł na czoło. Do przerwy obie drużyny miały po 3 przyłożenia na koncie i gospodarze prowadzili 21:19.Po przerwie powiększyli prowadzenie do siedmiu oczek, ale świeże siły wprowadzone na boisko przez Johanna van Graana, zwłaszcza w młynie gości zdominowały grę. Gra toczyła się do końca, ale decydującą rolę odegrał Finn Russell, który w ostatnich 10 minutach wykorzystał dwa karne, dające wygraną gościom. W Gloucesterze mogą być jednak zadowoleni z postawy swych ulubieńców, a dwa punkty bonusowe pozwoliły im awansować o jedno oczko w ligowej tabeli.
- Poza tym:
• Exeter Chiefs – Bristol Bears 3:8 (pojedynek dwóch ekip z czołówki nieco zawiódł – padło zaledwie jedno przyłożenie, po akcji zainicjowanej przez Louisa Reesa-Zammita; taki obraz gry w dużej mierze zawdzięczamy zapewne wyjątkowo potężnej ulewie, w której zawodnicy popełniali błędy);
• Harlequins – Leicester Tigers 7:36 (jednostronny pojedynek, w którym jedyne punkty londyńczycy zdobyli dopiero na sam koniec; imponował zwłaszcza Jack van Poortvliet, który m.in. zaliczył imponujące solowe przyłożenie);
• Sale Sharks – Northampton Saints 29:43 (liderzy ligowej tabeli zaczęli od prowadzenia 14:0 po 10 minutach, ale gospodarze w pierwszej połowie zmniejszyli stratę do dwóch oczek, a w pierwszych 20 minutach drugiej połowy mieliśmy aż sześć zmian na prowadzeniu; ostatecznie goście przeważyli dzięki dwóm przyłożeniom w ostatnich 5 minutach spotkania)
• Saracens – Newcastle Red Bulls 73:14 (goście z północy zapunktowali w tym meczu tylko dwa razy – na jego otwarcie i jego zakończenie; chwilę po tym pierwszym jeszcze zmarnowali w niewytłumaczalny sposób szansę na kolejne, ale poza tym nie ustawały ataki gospodarzy, którzy zaliczyli 11 przyłożeń, z czego aż cztery na swoje konto zapisał pominięty przez Steve’a Borthwicka w powołaniach na Puchar Sześciu Narodów Noah Caluori).
- Głowna zmiana w tabeli to wypadnięcie Exeter Chiefs z czołowej czwórki – wyprzedzili ich Bristol Bears i Leicester Tigers. Na czele wciąż Northampton Saints i dwa punkty za nimi Bath. Coraz wyraźniejszy jest dystans pomiędzy czołową szóstką a resztą stawki.
- W czternastej kolejce Champ opór niepokonanym dotąd Ealing Trailfinders stawił Chinnor – do przerwy był bezpunktowy remis, ale ostatecznie ekipa z Londynu wygrała 21:15. Poza tym Nottingham wygrało z London Scottish 27:12, Bedford Blues 38:31 z Coventry, Cambridge zremisowało 12:12 z Doncaster Knights, Cornish Pirates przerwali serię porażek i pokonali 45:24 Ampthill, Richmond zwyciężyło 31:12 Caldy, a Worcester Warriors nieoczekiwanie ulegli Hartpury University 28:34 – zwycięzcy tego spotkania awansowali na czwarte miejsce w tabeli, tuż za plecy swoich rywali. Na czele nieodmiennie Ealing z 14 punktami przewagi nad Bedford.

Rugby Europe Super Cup
- Zakończyły się rozgrywki Rugby Europe Super Cup. Decydujące spotkania rozgrywano w Amsterdamie, a po końcowy triumf sięgnęła pierwszy raz w pięcioletniej historii tych rozgrywek hiszpańska ekipa Castilla y León Iberians. Pokonała ona w finale portugalskich Lusitanos 42:17: zdecydowanie dominowała i w drugiej połowie miała nawet 32 punkty przewagi; swoje dwa przyłożenia Portugalczycy zdobyli dopiero w ostatniej fazie meczu, gdy ten był już rozstrzygnięty. Więcej emocji w meczu o brąz między Deltą a Brussels Devils – tu drużyny zmieniały się na prowadzeniu wielokrotnie, a choć Devils mieli w pewnym momencie nawet 12 punktów przewagi, ostatecznie przegrali. Bohaterem gospodarzy był skrzydłowy Bjorn Dolman, który w końcówce zdobył decydujące przyłożenie, a łącznie uzbierał 16 punktów.

Japan Rugby League One
- W szóstej kolejce Japan Rugby League One mieliśmy dwa szlagierowe pojedynki. W pierwszym z nich broniący mistrzowskiego tytułu Brave Lupus Tokyo sięgnęli po swoją piątą wygraną z rzędu, zwyciężając 24:20 niepokonanych dotąd Spears Funabashi-Tokyo Bay. Wygraną zapewniło gospodarzom siedem punktów zdobytych w ostatniej akcji meczu przez Richiego Mo’ungę. W drugim szlagierze Saitama Wild Knights grali z Tokyo Sungoliath i pozostali ostatnią ekipą w stawce z kompletem wygranych na koncie – ale zwyciężyli najniższym możliwym marginesem, zaledwie jednym punktem, 31:30. Na 10 minut przed końcem prowadzili 15 oczkami, ale goście byli bliscy zniwelowania całości strat, m.in. dzięki przyłożeniu Cheslina Kolbego, który uzbierał w tym meczu 15 punktów. Poza tym Mie Heat wygrało 32:23 z Urayasu D-Rocks (pierwsza wygrana gospodarzy w tym sezonie), Yokohama Eagles przegrali 24:32 z Kobe Steelers (gwiazdą meczu znowu był Brodie Retallick), Sagamihara Dynaboars ulegli 24:33 Black Rams Tokyo, a Shizuoka BlueRevs ograła 43:19 Toyota Verblitz (już po 20 minutach było 24:0; dla podopiecznych Iana Fostera i Steve’a Hansena sezon zamienia się w koszmar – spadli na przedostatnie miejsce w tabeli).
- Także w Japonii zakończono rozgrywki tamtejszej 4. ligi czyli najwyższego poziomu rozgrywek amatorskich. W rozgrywce o National Amateur Championship uczestniczyło 9 drużyn – po trzy najlepsze z trzech lig regionalnych (zachodniej, wschodniej i z wyspy Kiusiu). Wszystkie trzy drużyny z Kiusiu odpadły już na etapie ćwierćfinałów. W półfinałach ekipy z ligi wschodniej pokonały te z zachodniej, a w finale AZ-COM Maruwa Motomaro (mistrz ligi wschodniej) wygrało 34:14 z Tokyo Gas Blue Flames (wicemistrzem tych samych rozgrywek). Zwycięzcy mają ambicję przyłączenia do Japan Rugby League One (oczywiście, na trzeci poziom) i właśnie spełnili podstawowe kryterium sportowe. Decyzję władz ligi mamy znać w ciągu tygodnia.

Grzegorz Bednarczyk

Więcej informacji o rugby w kraju i na świecie przeczytasz na moim blogu „W szponach rugby” [kliknij]

Rugby TAG

Ostatnie wyniki

Energa Ogniwo Sopot
29 28
ORLEN Orkan Sochaczew
PGE Edach Budowlani Lublin
28 61
Life Style Catering RC Arka Gdynia
RzKS Juvenia Kraków
19/04/2026 15:00
Awenta Pogoń Siedlce

Ekstraliga Rugby 2025/2026

1 🥇 Energa Ogniwo Sopot 6 25
2 🥇 ORLEN Orkan Sochaczew 6 25
3 🥇 Awenta Pogoń Siedlce 6 23
4 🥇 Life Style Catering RC Arka Gdynia 6 9
5 🥇 RzKS Juvenia Kraków 6 5
6 🥇 PGE Edach Budowlani Lublin 6 0
7 🏆 WizjaMed Grot Budowlani Łódź 5 30
8 🏆 RC Lechia Gdańsk 5 10
9 🏆 KS AZS AWF Warszawa 5 9
10 🏆 Budmex Rugby Białystok 5 8
# Polskie Rugby # Polski Związek Rugby

Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Aby dowiedizeć się więcej jak zmienić ustawienia dotyczące cookies w Twojej przeglądarce internetowej przejdź pod adres.