Przyznam się, że ten tekst, a właściwie przekierowanie do niego, było przygotowane do publikacji na stronie Polskie Rugby, niestety nie zamieniłem w odpowiednim czasie "szkic" na "publikuj". A tekst jest tak ważny i ciekawy, że mimo zakończenia "rekordowego Pucharu Świata Kobiet" warto, a nawet trzeba się z nim zapoznać!
Krótką historię męskich Pucharów Świata w Rugby napisałem na potrzeby Skarbu Fana Rugby - RWC 2023 przygotowywanego pod redakcją Tomka Płosy przed turniejem we Francji przed dwoma laty. Tekst ten nosił tytuł "Dziewięć wielkich meczów, dziewięć wielkich turniejów" i w „szponach” się nie pojawił. Dziś, przy okazji startu kobiecego Pucharu Świata, imprezy zdobywającej serca coraz większej rzeszy kibiców na świecie (choć w mniejszym stopniu u nas - dość wspomnieć, że żaden kobiecy RWC nie ma swojego artykułu w polskiej Wikipedii), publikuję ten tekst niejako podwojony - bo uzupełniony o kobiece turnieje. One mają właściwie tak samo długą historię jak męskie, jednak nie była ona usłana różami. A dziesiąty startuje właśnie dzisiaj - pierwszy gwizdek o 20:30.
Spis treści:
M: I (Nowa Zelandia 1987)
K: I (Walia 1991)
M: II (Walia 1991)
K: II (Szkocja 1994)
M: III (Południowa Afryka 1995)
K: III (Holandia 1998)
M: IV (Anglia 1999)
K: IV (Hiszpania 2002)
M: V (Australia 2003)
K: V (Kanada 2006)
M: VI (Walia 2007)
K: VI (Anglia 2010)
M: VII (Nowa Zelandia 2011)
K: VII (Francja 2014)
M: VIII (Anglia 2015)
K: VIII (Irlandia 2017)
M: IX (Japonia 2019)
K: IX (Nowa Zelandia 2022)
M: X (Francja 2023)
K: X (Anglia 2025)
XI i XII (Australia 2027 i 2029, Stany Zjednoczone 2031 i 2033)
Wszystko to na blogu "W Szponach Rugby" Grzegorza Bednarczyka [kliknij]