No i stało się… Po 3 latach fantastycznej przygody posędziowałem swój ostatni mecz we Francji. Udało się sędziować sporo fajnych meczy, poznać niesamowitych ludzi. Korzystając z tej okazji postanowiłem napisać krótkie podsumowanie i wyrazić moje spostrzeżenia.
Najciekawszy mecz: było kilka takich meczy 1/8 mistrzostw Francji kobiet U18 pomiędzy FC Grenoble, a Stade Rochelais. Mecz odbywał się na stadionie ASM Marcel Michelin około 200 osób publiczności. Dziewczyny pokazały niesamowite rugby, a wynik zdecydował się w ostatniej minucie meczu. Kolejnym meczem był mecz Regional 1 z tego sezonu pomiędzy RC ST Genes Champanelle, a RC Mauriacois. Po raz pierwszy zrobiłem ponad 7 km w meczu.
Największe wyróżnienie: sędziowanie finału ligi AURA Regional 3 pomiędzy Rugby Club Vaux, a Stade Clermontois Rugby. Mecze finałowe zazwyczaj sędziowane są przez sędziów z panelu Federal.
Mecz WOW: Mecz elit kobiet w listopadzie 2023 pomiędzy Romagnat, a Stade Francais. Sędziowałem co prawda na linii jednakże był to mecz na stadionie ASM zaraz po meczu Top 14 seniorów. Jak rozpoczynaliśmy mecz to było jeszcze około 16 tysięcy publiczności. Efekt na murawie niesamowity
Najtrudniejszy mecz: wszystkie derby Cantal. Mecze bardzo ciekawe i zawsze liczna i głośna publiczność.
Kilka ciekawostek:
- Do poziomu Federal 2 włącznie jest tylko jeden sędzia wyznaczony na mecz. Na liniach obowiązkowo po jednym zawodniku z każdej drużyny. Tylko mecz finałowy danej ligi ma pełną obsadę.
- Francja kilka lat temu wprowadziła na poziomie regionalnym szarżę na poziomie mostka, do tego zakaz jednoczesnej szarży 2 lub więcej zawodników, pick&go w sposób umożliwiający szarżę i kilka innych specyficznych przepisów. Generalnie bardzo pozytywnie te zmiany. Przez 3 lata może z raz miałem czystą sytuację kontaktu głowami. Wszyscy starają się nisko szarżować i gra jest o wiele szybsza.
- Wszystko odbywa się poprzez specjalną aplikację. Licencje zawodników, trenerów i sędziów. Powołania na mecze. Składy, raport meczowy, opisy kartek. Sędziowie również otrzymują przelewy także nie ma żadnego czekania pod drzwiami prezesa na rozliczenie delegacji.
- Szkolenia niby nie są obowiązkowe natomiast mają ogromny wpływ na obsady w fazie finałowej. A szkoleń jest na prawdę dużo. Raz w miesiącu jest szkolenie na poziomie Regional i dodatkowo dla sędziów z poziomu Federal 5 spotkań w sezonie prowadzonych przez różnych sędziów z Top 14. Niesamowity zastrzyk wiedzy praktycznej. W jeden sezon miałem prawdopodobnie więcej szkoleń niż przez wszystkie lata sędziowania w Polsce.
- Nie zdarzyło mi się tutaj aby komisja dyscyplinarna cofnęła moją czerwoną kartkę. Natomiast jest możliwość opisania kartki jako „nerwowość” i w takiej sytuacji po podpisaniu protokołu przez obydwie strony zawodnik otrzymuje z automatu 1 mecz i nie ma możliwości odwołania w takiej sytuacji. Praktycznie zawsze to używałem poza naprawdę brutalnymi faulami.
- Klub ma obowiązek zorganizować poczęstunek dla drużyny przeciwnej i sędziego po meczu. Słynna trzecia połowa. Nawet po słabym meczu nie ma możliwości aby sędzia odjechał z boiska bez wypicia szklaneczki piwa i zjedzenia czegoś.
- Po każdym meczu w specjalnej aplikacji oceniam organizację meczu, zachowanie zawodników, trenerów i kibiców. Kluby które negatywnie się wyróżniają w ocenach mają częściej reprezentantów federacji podczas meczów, za których muszą dodatkowo płacić.
- Sędziowie raz w roku organizują imprezę na którą można przyjść całą rodziną. A imprezy są naprawdę spoko do białego rana z tańcami i lepiej na miejscu dodatkowo nocleg sobie wykupić. Moja żona i dzieci uwielbiały te imprezy.
Ten etap już za mną, a teraz czas na coś innego…
Tekst i zdjęcia: Michał Jaczek