22/06/2026

United Rugby Championship
W finale URC zobaczyliśmy kolejne już w fazie play-off starcie dwóch półkul i zarazem rewanż za ubiegłoroczny pojedynek o mistrzostwo.
Leinster – Bulls 36:7. I podobnie jak przed rokiem zwycięsko wyszli z niego Irlandczycy, których dopingowało blisko 40 tys. widzów na Croke Park (liczba spora, ale ten stadion pomieści dwukrotnie więcej fanów). Już po półgodzinie prowadzili 22:0, a na początku drugiej połowy po przyłożeniu Sama Prendergasta, ich przewaga wzrosła do 29 punktów. Spora w tym rola samych Bulls, którzy nieraz oddawali piłkę za darmo (a Dublińczycy takie prezenty bezlitośnie wykorzystywali) i dwukrotnie zostawali na 10 minut w osłabieniu po zbiciach piłki do przodu. Prendergast powoli odzyskuje zaufanie kibiców coraz lepszymi występami (w tym zdobył nagrodę dla najlepszego zawodnika – nie tylko przyłożył i skutecznie kopał, ale też uratował drużynę przed stratą pięciu punktów). Tak jak na tle Prendergasta zawiódł Handré Pollard, tak i na tle Jamisona Gibsona-Parka niezwykle blado wypadł uznany wcześniej najlepszym graczem ligowym z RPA w tym sezonie Embrose Papier. Ceną wygranej Dublińczyków jest kontuzja z samego początku spotkania kapitana drużyny, Caelana Dorisa, która eliminuje go z wyjazdu reprezentacji na południową półkulę. Dla Leinsteru to dziesiąty tytuł mistrzowski w URC.

Prem
W Anglii po tytuł sięgnęła drużyna, która zrobiła to trzeci raz w historii.
Northampton Saints – Exeter Chiefs 26:17. Saints byli faworytem tego spotkania, ale wygrana przeciwko podbudowanym półfinałowych triumfem Chiefs nie przyszła gospodarzom łatwo. Co prawda już w pierwszym ataku gospodarze zapunktowali, ale Exeterczycy wkrótce odpowiedzieli. Podobnie było w końcówce pierwszej połowy i tylko braku skuteczności gości z podwyższeń Saints zawdzięczali prowadzenie 14:10. Po przerwie je stracili – żółtą kartkę zobaczył Josh Kemeny, Chiefs wykorzystali liczebną przewagę i zdobyli przyłożenie, zrobiło się 14:17. Jednak nie poszli za ciosem, a zamiast tego sami stracili zawodnika z żółtą kartką. Końcówka należała już do gospodarzy, których boiskowa przewaga została przekuta na zwycięstwo – zadecydowały o nim 2 przyłożenia, które zdobył George Hendy (który także przed dwoma laty odegrał ważną rolę w końcówce meczu o mistrzostwo). Tym razem zawiodła znakomita w całym meczu obrona gości. Mogą oni też żałować przegrywanych autów. Graczem meczu wybrano Henry’ego Pollocka, imponowali też Alex Coles, Tommy Freeman czy Fin Smith (choć kilka razy spudłował z podstawki). Świetny mecz, znakomite widowisko, ponad 80 tys. widzów na Twickenham – imponujące zwieńczenie sezonu w angielskiej lidze. Northampton powrócił na najwyższy stopień podium po rocznej przerwie.

Super Rugby Pacific
Decydujący mecz rozegrano także w czołowych rozgrywkach na antypodach.
Hurricanes – Chiefs 60:5. I chyba nie takiego widowiska się spodziewaliśmy. Owszem, kibice z Wellingtonu musieli być zadowoleni – ich drużyna po 10 latach wróciła do finału ligi i po 10 latach znowu go zwyciężyła, ale spotkanie było absolutnie jednostronne. Aż 9 przyłożeń gospodarzy, prowadzenie do przerwy 29:0, a na kilka minut przed końcem aż 53:0. Święto na trybunach zaczęło się na długo przed końcowym gwizdkiem. Chiefs stać było tylko na honorowe przyłożenie w końcówce meczu, ale swój czwarty finał z rzędu skończyło porażką i to najbardziej upokarzającą ze wszystkich. Fehi Fineanganofo zdobył swoje rekordowe 17. przyłożenie w sezonie, a dzięki dwóm piątkom zrównał się z nim jego kolega z drugiego skrzydła Josh Moorby. Ruben Love zapisał na swoje konto 25 punktów i zdecydowanie przyćmił katastrofalnego zwłaszcza w pierwszej połowie Damiana McKenziego.
A jeszcze przed finałem rozdano nagrody dla najlepszych zawodników sezonu. Tę najważniejszą dostał środkowy Chiefs, Quinn Tupaea (ciekawostka – tyle samo punktów zebrał inny środkowy, z Highlanders, Timoci Tavatavanawai), podczas gdy odkryciem roku został zawodnik Waratahs, Sid Harvey. W najlepszej piętnastce turnieju mamy po trzech zawodników Highlanders i Reds, po dwóch z Chiefs i Western Force, po jednym z Hurriacanes (a to przecież najlepsza drużyna fazy ligowej), Blues, Crusaders, Brumbies i Waratahs. Co ciekawe, obaj łącznicy pochodzą z ekip australijskich (Ryan Lonergan i Ben Donaldson). Nieco zaskoczył brak Fineanganofo.

Super Rugby Americas
Dogos XV - Pampas 17:26. W Super Rugby Americas po pierwszy tytuł mistrzowski sięgnęła ekipa Pampas z Buenos Aires (wcześniej, w inauguracyjnym sezonie tej ligi, wygrali ją raz Jaguares). W meczu w Córdobie Pampas zrewanżowali się za porażkę z finału sprzed dwóch lat miejscowym Dogos XV i pokonali ich 26:17. Była to dopiero druga w historii ich wygrana w starciu z tym przeciwnikiem. Swoją droga, ze słów prezesa federacji chilijskiej wynika, że w przyszłym roku możemy mieć w lidze drugą franczyzę z tego kraju (a dalekosiężnym celem są aż cztery drużyny chilijskie).

Grzegorz Bednarczyk

Więcej informacji o rugby w kraju i na świecie przeczytasz na moim blogu „W szponach rugby” [kliknij]

Rugby TAG

Ostatnie wyniki

WizjaMed Grot Budowlani Łódź
32 14
RzKS Juvenia Kraków
Energa Ogniwo Sopot
124 28
Budmex Rugby Białystok
RC Orkan Sochaczew
52 12
RC Lechia Gdańsk
Awenta Pogoń Siedlce
101 3
RK Sparta Jarocin
Life Style Catering RC Arka Gdynia
28/11/2026 -
PGE Edach Budowlani Lublin

Ekstraliga Rugby 2026/2027

1 Awenta Pogoń Siedlce 1 5
2 Energa Ogniwo Sopot 1 5
3 RC Orkan Sochaczew 1 5
4 WizjaMed Grot Budowlani Łódź 1 5
5 Life Style Catering RC Arka Gdynia 0 0
5 PGE Edach Budowlani Lublin 0 0
6 RzKS Juvenia Kraków 1 0
7 RC Lechia Gdańsk 1 0
8 Budmex Rugby Białystok 1 0
9 RK Sparta Jarocin 1 0
# Polskie Rugby # Polski Związek Rugby

Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Aby dowiedizeć się więcej jak zmienić ustawienia dotyczące cookies w Twojej przeglądarce internetowej przejdź pod adres.