25/05/2026

Champions Cup

Union Bordeaux-Bègles – Leinster 41:19. Drugi raz w historii finały europejskich pucharów rozegrano w hiszpańskim Bilbao. Pełne trybuny, świetna atmosfera i dwa zwycięstwa francuskich drużyn. W finale Champions Cup nieoczekiwanie pierwszym skrzydłowym, który zapunktował, był Tommy O’Brien. Leinster jako pierwszy zdobył przewagę, ale zaraz potem sytuacja się zmieniła. Co prawda pierwszą świetną okazję Francuzów udaremnił szarżą w ostatniej chwili Harry Byrne, ale w kilku kolejnych minutach worek z przyłożeniami dla Bordeaux się jednak rozwiązał. Zaczął Maxime Lucu po szybkim rozegraniu karnego, potem Pablo Uberti, a jako trzeci przyłożył Louis Bielle-Biarrey po imponującym wykończeniu „niczym baletnica” (jak podsumował to komentator). Leinster próbował się zrewanżować, ale bez skutku, a tuż przed końcem pierwszej połowy Bordeaux zdobyło kolejne dwa przyłożenia – najpierw znowu Bielle-Biarrey po akcji świetnie rozpoczętej przez Damiana Penaud, a potem Yoram Moefana po przechwycie na własnej połowie. W efekcie do przerwy było 35:7 dla Francuzów i trudno już było liczyć na to, że Leinster odwróci losy meczu. Druga połowa zaczęła się co prawda od żółtej kartki Maxime’a Lucu, potem zszedł z kontuzją Cameron Woki, ale Leinster, choć zdobył przyłożenie, przy dwóch innych atakach stracił piłkę. A potem Bordeaux spokojnie kontrolowało spotkanie, dorzucając kolejne punkty z karnych (Lucu uzbierał w tym meczu 21 punktów, w tym kopnął karnego z własnej połowy). I choć w ostatnich 10 minutach Leinster zapunktował, a Bordeaux drugi raz zostało w czternastkę, było już za późno na odrobienie 29-punktowej straty. Tym bardziej, że w tej fazie gry Irlandczycy czterokrotnie stracili piłkę w polu 22 m rywali, w tym dwukrotnie pod samą linią bramkową, gdy wydawało się, że zdobycie punktów jest tylko kwestią czasu. Najlepszy atak w Europie był górą w tym meczu, ale Francuzi imponowali także w obronie. Bordeaux obroniło tytuł sprzed roku (drugi raz z rzędu zdobywając go z kompletem zwycięstw na koncie), a Leinster w pogoni za piątym triumfem musi przełknąć piątą porażkę w finale w ciągu ostatnich kilku lat (i chyba najboleśniejszą z nich wszystkich). Lucu zaś został drugi rok z rzędu najlepszym graczem finału.

Challenge Cup

Montpellier Hérault – Ulster 59:24. Dzień wcześniej, także w Bilbao, finał mniej prestiżowych rozgrywek, Challenge Cup, także kiepsko zaczęli Francuzi – karny na połowie Ulsteru, błąd w złapaniu wysokiej piłki i już Ulster był na 5 m, i już kruszył mur, a efektem było siedem punktów po przyłożeniu kapitana drużyny Nicka Timoney’a. 3 minuty później był remis, a potem historia się niemal powtórzyła: wygrana górna piłka Ulsteru, karne (i ostrzeżenie za 3 spalone dla filara Montpellier po zaledwie 8 minutach gry), do przyłożenia było o włos. Ale Montpellier ostatecznie opanowało dyscyplinę i zdobyło przewagę – każdą wizytę w polu 22 m Irlandczyków kończyło przyłożeniem i do przerwy prowadziło 26:12. Drugą połowę zaczęło od kolejnej, chyba najładniejszej piątki, a gdy po chwili zrobiło się 40:12, było już po emocjach. I choć wracający po kontuzji Rob Baloucoune zdobył przyłożenie po ładnej indywidualnej akcji, a potem zaliczył asystę, ekipa z Francji się nie zatrzymywała i jeszcze powiększyła przewagę. W efekcie Montpellier trzeci raz w historii zdobyło Challenge Cup – stawia go na swojej półce w regularnych, 5-letnich odstępach. Dla Moheda Altrada to jednak pewnie wciąż za mało – on marzy o największych trofeach, tymczasem Bouclier de Brennus udało się jego drużynie zdobyć tylko raz. A Ulster stracił nie tylko szansę na drugie europejskie trofeum w historii, ale i szansę na grę w Champions Cup za rok.

Grzegorz Bednarczyk

Więcej informacji o rugby w kraju i na świecie przeczytasz na moim blogu „W szponach rugby” [kliknij]

Rugby TAG

Ostatnie wyniki

WizjaMed Grot Budowlani Łódź
32 14
RzKS Juvenia Kraków
Energa Ogniwo Sopot
124 28
Budmex Rugby Białystok
RC Orkan Sochaczew
52 12
RC Lechia Gdańsk
Awenta Pogoń Siedlce
101 3
RK Sparta Jarocin
Life Style Catering RC Arka Gdynia
28/11/2026 -
PGE Edach Budowlani Lublin

Ekstraliga Rugby 2026/2027

1 Awenta Pogoń Siedlce 1 5
2 Energa Ogniwo Sopot 1 5
3 RC Orkan Sochaczew 1 5
4 WizjaMed Grot Budowlani Łódź 1 5
5 Life Style Catering RC Arka Gdynia 0 0
5 PGE Edach Budowlani Lublin 0 0
6 RzKS Juvenia Kraków 1 0
7 RC Lechia Gdańsk 1 0
8 Budmex Rugby Białystok 1 0
9 RK Sparta Jarocin 1 0
# Polskie Rugby # Polski Związek Rugby

Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Aby dowiedizeć się więcej jak zmienić ustawienia dotyczące cookies w Twojej przeglądarce internetowej przejdź pod adres.