Sir Clive Woodward wykorzystał swoją listę życzeń w Daily Mail+, aby ponowić swój apel o wprowadzenie awansów i spadków do Pucharu Sześciu Narodów, argumentując, że dodałoby to rywalizacji tak bardzo potrzebnego zagrożenia.
- To nie jest nowa debata. Ale jestem całkowicie za awansami i spadkami w Pucharze Sześciu Narodów - napisał. - Ktokolwiek zajmie ostatnie miejsce w danym roku w Six Nations, powinien rozegrać dwumecz barażowy, u siebie i na wyjeździe, ze zwycięzcą Rugby Europe Championship. To oczywiste i mogłoby przynieść turniejowi pożądane zagrożenie.
Były trener, zdobywca Pucharu Świata, przyznał, że Walia, która w ostatnich sezonach przeżywała trudny okres, byłaby drużyną najbardziej zagrożoną przez taki system. Woodward twierdzi jednak, że długofalowy wpływ takiego systemu byłby pozytywny dla walijskiego rugby. - Walia jest obecnie w trudnej sytuacji w Six Nations i nie chciałaby baraży - powiedział. - Ale taki scenariusz byłby dla niej korzystny. Kraje takie jak Gruzja, Portugalia i Hiszpania zasługują na szansę.
Woodward zauważył niedawny regres Gruzji po Pucharze Świata w 2023 roku i odejściu trenera Richarda Cockerilla. Uważa, że nie powinno to zamykać drzwi ambicjom federacji. - To nie znaczy, że im lub któremukolwiek z ich rywali należy odmawiać szansy na grę na najwyższym poziomie - dodał.
Źródło: Daily Mail+ (Lista życzeń sir Clive'a Woodwarda na 2026 rok: Jak Anglia może udowodnić, że jest gotowa wygrać Puchar Świata, dlaczego Owen Farrell mógłby wrócić i jakie poważne zmiany wprowadziłbym w Pucharze Sześciu Narodów)