Reprezentacja Polski Kobiet w Rugby 7 wkracza w nowy etap. Drużyna wyleciała na prestiżowy Emirates Dubai 7s, gdzie wystąpi w International Invitational Tournament. Polki trafiły do grupy z dobrze znanymi rywalkami z Challenger Series i Rugby Europe: reprezentacjami RPA, Irlandii, Szwecji oraz zespołem Hammerheads - drużyną z Wielkiej Brytanii, łączącą zawodniczki m.in. z Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Nowej Zelandii.
To ważny, pierwszy test dla naszej kadry, która w ostatnich miesiącach mierzyła się z trudnościami organizacyjnymi, w tym ograniczoną możliwością trenowania w pełnym składzie.
Trener główny, Chris Davies, nie ukrywa, że przygotowania nie przebiegały zgodnie z planem: Nasze przygotowania były wielokrotnie przerywane i zapewne jesteśmy dwa miesiące za pierwotnym harmonogramem. Ale - jak w Rugby 7 - musimy się dostosować i pokonać przeszkody.
W składzie zabraknie również kluczowej zawodniczki, Anny Klichowskiej, której obecność uniemożliwiają obowiązki służbowe w Wojsku Polskim - obowiązki, które sztab w pełni szanuje. To niezwykle ważna postać naszej drużyny i zdecydowanie będzie nam jej brakowało w tym tygodniu - dodaje Davies.
W perspektywie startującej już w styczniu World Rugby Challenger Series, udział w Emirates Dubai 7s ma fundamentalne znaczenie dla przygotowań reprezentacji. Cieszymy się, że będziemy mogli zmierzyć się z RPA, Irlandią, Szwecją i Hammerheads. To naprawdę wymagająca grupa.
Do składu dołączono również kilka debiutantek - zawodniczek wyselekcjonowanych dzięki wzmocnionej ścieżce juniorskiej, obejmującej zarówno system młodzieżowych kadr, jak i zawodniczki wyróżniające się podczas inicjatywy U21 Competition na AWF Warszawa. To element długofalowego podejścia, nastawionego na rozwój talentów i budowanie głębi składu. Wprowadzanie młodych zawodniczek jest kluczowe dla utrzymania naszej konkurencyjności w przyszłości - podkreśla trener. - To ekscytująca grupa - nie możemy się doczekać wspólnej pracy i kolejnych kroków, które nas czekają.
Tuż przed turniejem reprezentacja odbędzie zgrupowanie w Abu Zabi, które dzięki współpracy z Abu Zabi Harlequins - poprzednim klubem Daviesa - zapewni drużynie optymalne warunki treningowe. Abu Zabi Harlequins okazali nam ogromne wsparcie. To relacja, którą chcemy pielęgnować w przyszłości. Jestem naprawdę ciekaw, na co stać tę grupę zawodniczek.
Zdjęcie: Bartosz Piątkowski. Ostatnie chwile przed wylotem z Lotniska Chopina.