Kariera Arkadiusza Czecha rozwija się w imponującym tempie. Wychowanek Hegemona Mysłowice od początku udowadniał, że nie boi się wyzwań i konsekwentnie przeciera szlaki, którymi do tej pory podążało niewielu polskich rugbistów.
Już krótko po rozpoczęciu występów na boiskach I Ligi Rugby XV jego talent został dostrzeżony przez trenerów Juvenii Kraków. Przenosiny do ekstraligowego zespołu były ważnym etapem sportowego rozwoju, ale - jak się później okazało – jedynie przystankiem na drodze jego dotychczasowej kariery.
Jesienią 2025 roku Arek rozpoczął nowy rozdział, dołączając do irlandzkiego Sligo Rugby. Po okresie aklimatyzacji szybko wywalczył sobie miejsce w drużynie, a jego zaangażowanie i postępy zostały zauważone również poza Irlandią. Efektem była propozycja wyjazdu do Nowej Zelandii i gry w barwach Kahurangi Rugby.
Nowozelandzkie boiska okazały się dla Arka idealnym miejscem do dalszego rozwoju. Znacznie wyższe tempo gry, większa intensywność oraz wymagający styl rozgrywek przypadły mu do gustu. Szybko odnalazł się w nowych realiach, czując się – jak sam przyznaje – „jak ryba w wodzie”. Ukoronowaniem krótkiego, lecz niezwykle intensywnego sezonu było wyróżnienie tytułem MVP w spotkaniu kończącym rozgrywki.
Obecnie Arkadiusz zmierza do Polski na krótki odpoczynek. Już wkrótce ponownie uda się do Irlandii, aby rozpocząć przygotowania do kolejnego sezonu w barwach Sligo Rugby.
Sportowa droga wychowanka Hegemona Mysłowice pokazuje, że odwaga w podejmowaniu wyzwań i konsekwencja w realizacji marzeń mogą otwierać drzwi do kolejnych możliwości. Podążanie nieprzetartymi dotąd szlakami przynosi Arkowi coraz ciekawsze propozycje – zarówno z klubów europejskich, jak i z regionu Pacyfiku.
Z dużym zainteresowaniem będziemy śledzić dalsze losy Arkadiusza Czecha. Jedno jest pewne – jego historia dopiero się rozpoczyna, a kolejne rozdziały mogą okazać się jeszcze bardziej imponujące, za co mocno trzymamy kciuki.
Tomasz Penkal